Felietony i wywiady

Wywiad z Moniką Nowakowską – Prezes Miraculum S.A.

Opublikowano: 30 maja 2012 o 13:55

Po wynikach za pierwszy kwartał podniosły się głosy, że sytuacja finansowa spółki się wyraźnie pogarsza. Czy może się Pani odnieść do tych komentarzy?

Komentarze oparte jedynie na prostej analizie bilansowej Spółki bez uwzględnienia: zmian w jej otoczeniu, faktu pozyskania inwestora strategicznego, dokonanego w 2012 roku przejęcia, czy wyłączenia zdarzeń jednorazowych (sprzedaż nieruchomości w 2011, korekty w zakresie aktywów niematerialnych w tym wartości firmy) prowadzić mogą do złych lub mylnych wniosków. W naszej ocenie na pewno nie mamy do czynienia z pogorszeniem sytuacji finansowej Spółki. Przejściowe załamanie z roku 2011 mamy już za sobą. W I kwartale 2012 r. mamy do czynienia z 11% wzrostem sprzedaży w porównaniu do analogicznego okresu 2011. Ekstrapolując jedynie te przychody na okres roku 2012 (choć założenia sprzedażowe są na dużo większym poziomie) otrzymujemy 14% dynamikę względem 2011 roku. Poprawiła się również rentowność sprzedaży względem 2011 roku. Dzieje się to w sytuacji wyraźnego spowolnienia w branży. W I kwartale 2012 roku Spółka osiągnęła zysk na działalności podstawowej 22 tys. zł vs. -5213 tys. zł straty w roku 2011. Spółka Miraculum, w dłuższym okresie odnotowuje ujemny kapitał obrotowy jednak wynosi on -11.088 tys zł vs. -21.690 tys. zł w IQ2012 roku, a zatem sytuacja się wyraźnie poprawiła. Przejściowo wydatki na akwizycję są finansowane zobowiązaniami krótkoterminowymi (co wpłynęło na zwiększenie tego parametru vs. IVQ2011). Płynność finansowa utrzymuje się na podobnym poziomie jak na koniec 2011 roku, a w I Q 2012 można też zaobserwować jej delikatną poprawę. Wskaźniki są nadal za niskie, ale fakt pozyskania inwestora strategicznego w sposób istotny powinien wpływać na ich postrzeganie. Wskaźniki ogólnego zadłużenia również utrzymują się na podobnym poziomie w porównywanych okresach. Spółka zintegrowała siły handlowe Multicolor i Miraculum, co wpłynie korzystnie zarówno na poziom obrotów w kolejnych kwartałach, jak i ich strukturę w kierunku segmentów o wyższej dochodowości.

W maju spółka podała informację o transakcji przejęcia Multicolor Sp. z o.o. za kwotę 11mln. Czy rzeczywiście Miraculum stać na taką transakcję?

Transakcja zakupu udziałów Spółki Multicolor była planowana i realizowana od roku. Spółka Miraculum, aby osiągać zyski musi odbudować wartość przychodów , poprawić cash flow i rozwinąć dystrybucję w sklepach drogeryjnych, bo tylko dzięki temu jesteśmy w stanie otrzymać miejsca na półkach u takich klientów jak Rossmann i Superpharm. Przejęcie Multicolor pozwoli zrealizować wszystkie te cele. Od drugiego kwartału do końca roku 2012 przedstawiciele handlowi zatrudnieni w tej Spółce poprawią wartość przychodów o kilkanaście milionów. Obsługa drogerii poprzez sprzedaż bezpośrednią ma dwa razy lepsze parametry w obszarze cash flow. W tym przypadku należności są ściągane dwa razy szybciej niż płatności za towary do producentów. Odwrotna sytuacja panuje w Miraculum i dlatego tak trudno nam rosnąć. Posiadanie przez Miraculum silnych marek wolumenowych takich jak Wars, Lider, Gracja powodowało, że wzrosty przychodów odbywały się kosztem dystrybucji na drogeriach i trudno było rozwijać równolegle kompetencje handlowców w dwóch obszarach, bo to zupełnie inne podejście. Kupując Multicolor Spółka pozyskała dział sprzedaży, który ma dokładnie te kompetencje ( obsługa tylko drogerii), w które wcześniej inwestowaliśmy poprzez rozbudowany dział handlowy i wydatki na promocje. W ciągu zaledwie jednego miesiąca weszliśmy do kilkunastu nowych drogerii i łatwiej jest nam rozbudować półkę w istniejącej bazie. Spółkę Miraculum musi być stać na wszystkie inwestycje, które pozwolą wypracować większe marże wartościowe przy obecnych kosztach stałych organizacji, bo tylko z zysków będziemy w stanie obsługiwać długi. Zarówno te bieżące, jak i te, które pozostały nam jeszcze z czasów układu. Biznes kosmetyczny to nie jest „perpetuum mobile” i ciągle trzeba inwestować w świadomość marki, nowości i reklamę, bo to cele długoterminowe, które są tak samo ważne jak działalność bieżąca. Z organicznego wzrostu nie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednich budżetów. Gdybyśmy rozważali na co jest stać Spółkę, a na co nie, to doszłabym do wniosków jakie wciąż słyszę ze strony finansistów, że Miraculum nie stać na żadne wzrosty przychodów, bo każdy wzrost przychodów wiąże się z koniecznością pozyskania gotówki na aktywa obrotowe, takie jak zapasy czy należności, a nie możemy jej pozyskać, dopóki nie poprawimy parametrów przychodowych i tak koło się zamyka.

Czy Miraculum ma jeszcze jakieś podmioty z branży na celowniku?

Oczywiście, że ma. Nie znaczy to jednak, że spieszymy się z decyzjami czy rozmowami. Teraz priorytetem jest poukładanie połączonych organizacji Multicolor i Miraculum, aby stanowiły operacyjnie jedną całość. To trudna operacja oparta na najbardziej wrażliwych zasobach, jakimi są ludzie. Nasza historia nauczyła nas, że nie wolno spieszyć się z niektórymi etapami, bo to może mieć katastrofalne skutki. Takie podejście powoduje czasami chwilowy wzrost kosztów, który jest oczywisty dla każdego kto przeżywał taki proces, ale wiemy, że w dłuższej perspektywie tylko tak można zrobić to dobrze. Wierzymy w nasze kompetencje w zakresie przejęć i fuzji, a także czujemy nadchodzącą konsolidację polskiego rynku kosmetycznego i chcemy w tym procesie aktywnie uczestniczyć. Myślimy również o zakupie znaków towarowych z obszaru kategorii pielęgnacji i stylizacji włosów, ale dopóki nie zakończymy połączenia z Multicolor, nie rozpoczniemy pełną parą kolejnego procesu akwizycyjnego. Należy zwrócić uwagę na fakt, że prawie wszystkie największe koncerny kosmetyczne rosły poprzez akwizycje i tworzenie nowych marek i kategorii. Dlaczego nie mamy się na nich wzorować? Nie chcemy być koncernem, ale droga rozwoju biznesu poprzez akwizycje jest wbrew pozorom bezpieczniejsza, bo kupuje się już sprawdzoną markę i gotowy obrót. Najdroższe inwestycje to inwestycje w świadomość marki, koszt budowy dystrybucji ( listingi, miejsce na półkach, dział sprzedaży). To nie sztuka wyprodukować. Sztuka wymyśleć, opracować i przygotować ofertę produktową tak, aby zbudować najszerszą grupę stałych, lojalnych klientów.

Spółka w ostatnim czasie jest aktywniejsza we współpracy z większymi sieciami handlowymi. Jak Pani ocenia pierwsze efekty tej współpracy?

Aktywność w sieciach handlowych i inwestycje poczynione w 2011 i na początku 2012 spowodowały, że plany na rozwój tego kanału dystrybucji to podwojenie wartości wolumenu. Nie jest to jednak łatwe, bo jest to najkosztowniejszy kanał dystrybucji, na którym mamy najsłabsze marże. Sieci handlowe płacą też dwa razy później niż inni klienci, dlatego jest to ogromnie kapitałochłonna część biznesu. Można powiedzieć, że nie jest nas stać na rozwój sprzedaży w tym kanale na tym etapie rozwoju Spółki, ale tak jak w pozostałych przypadkach skupiamy się na tym jak pozyskać środki na rozwój sprzedaży w tym kanale, a nie jak skupiać się na obronie pozycji. W tym miejscu należy dodać również, że kanał nowoczesny posiada największy udział w branży kosmetycznej, dlatego konkurencja nie oddaje łatwo półek dla naszych produktów i trwa tam zaciekła walka o listingi. My jesteśmy u tych klientów wciąż w grupie najmniejszych dostawców. To, że Spółka jest na giełdzie i ma znane marki, na tym etapie to za mało, aby skutecznie walczyć o lepszą pozycję negocjacyjną.

Prawdopodobieństwo spowolnienia polskiej gospodarki rośnie. Czy segment w którym działa Miraculum jest mocno podatny na koniunkturę gospodarczą?

Nasza branża od dwóch lat przeżywa okres spowolnienia. Efektem czego były między innymi odpisy na wartości znaków towarowych, co można znaleźć w naszym sprawozdaniu finansowym za 2011r. Wnikliwie obserwujemy rynek, na szczęścia brak własnego zakładu produkcyjnego pozwala nam na szybkie reakcje na wszelkie tendencje rynku. Wprowadzona na rynek półtora roku temu marka Gracja, pod jaką sprzedajemy takie kategorie produktowe jak kremy do rąk i stóp, kremy do twarzy, balsamy do ciała, pomadki ochronne, mydło w kostce oraz żele pod prysznic, była odpowiedzią na wzrost sprzedaży produktów w najniższej, ekonomicznej półce cenowej. Około 20% obrotu generujemy na nowościach, czyli na produktach, które są odpowiedzą na otoczenie rynkowe, na konkurencję i na oczekiwania naszych klientów.

Jak kształtują się perspektywy na II kwartał tego roku?

Sprawozdanie finansowe za II kwartał pokaże pierwsze efekty synergii z Multicolorem w obrębie przychodów. Nie będzie to jeszcze docelowa struktura przychodów i kosztów, ale pierwsze jej efekty, które mam nadzieję pokażą słuszność i celowość tej inwestycji. Pełny efekt synergii planujemy osiągnąć do końca III kwartału, więc proszę o odrobinę cierpliwości. Niemniej jednak drugi kwartał powinien być bardzo dobry. Milionowych zysków proszę się jeszcze nie spodziewać, ale pracujemy na to, aby wynik był dodatni.