Komentarze rynkowe

Rekordy na GPW. Trudno będzie je poprawić

Opublikowano: 20 kwietnia 2015 o 07:41

W komentarzu Corporatebonds.pl czytaj, co mogą przynieść najbliższe dni na rynkach finansowych.

Szereg danych z polskiej gospodarki, najnowsze odczyty wskaźników nastrojów gospodarczych, a do tego powrót spekulacji na temat pomocy dla Grecji – te czynniki zdecydują o tym, czy dobre nastroje wśród inwestorów będą miały szansę się utrzymać.

WIG20 powyżej 2.500 punktów – w ubiegłym tygodniu osiągnięcie tego poziomu przez główny wskaźnik warszawskiej giełdy dla wielu inwestorów mogło okazać się sporym zaskoczeniem. Ta sztuka kupującym się jednak udała i WIG20 znalazł się najwyżej od września 2014 roku. Potem do głosu doszli co prawda inwestorzy realizujący zyski, ale i tak ostatnie dni na GPW należy zaliczyć do udanych. Główne indeksy zyskały po niecałym 1 procencie. Tylko małe spółki z sWIG80 zostały nieco w tyle, tracąc około 0,5 procent.

Co ciekawe, pretekst do wyprzedaży akcji inwestorzy znaleźli dopiero w piątek i tym sposobem WIG20 spadł aż o ponad 1,5 procent wobec czwartkowego zamknięcia.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Tak wyraźny spadek to efekt doniesień z Chin. Już po zamknięciu piątkowych notowań w Azji chiński regulator rynku finansowego poinformował, że zamierza zaostrzyć kontrolę handlu akcjami, zwłaszcza w kontekście ich kredytowania oraz krótkiej sprzedaży.

Dla rozgrzanego, chińskiego rynku finansowego, to dość kiepska informacja, która z pewnością odbije się na notowaniach. Pytanie tylko jak bardzo. Można założyć, że wszystko rozstrzygnie się w poniedziałkowy poranek, gdy ruszy handel na giełdach. Ewentualne, mocne spadki w Azji nie pozostaną bez wpływu na nastroje wśród inwestorów obecnych na warszawskiej giełdzie.

Chiny i Grecja przyniosą spadki?

Realnym scenariuszem jest też to, że duża część inwestorów będzie chciała wykorzystać doniesienia z Chin do realizacji zysków, przez co utrzymanie wzrostów na GPW może być trudne.

Tym bardziej, że istotnym tematem na rynkach finansowych pozostaje ciągle nierozstrzygnięta sprawa pomocy dla Grecji. Kilka dni temu na rynki napłynęły informacje, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy odrzucił prośbę Grecji o wydłużenie terminu spłaty kolejnej raty pożyczki, który przypada 1 maja.

Wcześniej, bo już w najbliższy piątek, w Rydze będzie miało miejsce kolejne spotkanie ministrów finansów strefy euro w sprawie Grecji. Będą oni dyskutować o możliwościach uruchomienia kolejnej transzy pożyczki w kwocie 7,2 miliarda euro, która pozwoliłaby m.in. spłacić zobowiązania zapadające w maju i czerwcu.

Patrząc na podobne sytuacje z przeszłości można założyć, że dyskusje będą trwały aż do końca kwietnia. W międzyczasie, im większe będzie realne zagrożenie bankructwem Grecji, tym większe prawdopodobieństwo wyprzedaży akcji na giełdach.

Ważne dane z Polski bez wpływu na RPP

Inwestorzy dostaną też w najbliższych dniach szereg informacji z polskiej gospodarki. Już w poniedziałek poznamy najnowsze dane o sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej w marcu. Według prognoz w przypadku sprzedaży odnotowano wzrost o 1,5 procent r/r wobec spadku o 1,3 procent r/r w lutym. Z kolei produkcja przemysłowa miała być w marcu wyższa aż o 7,2 procent r/r.

Te dość dobre informacje (jeżeli się potwierdzą) powinny stanowić wsparcie dla kupujących na GPW. Nie będą jednak miały większego wpływu na dalsze decyzje Rady Polityki Pieniężnej. RPP zwraca uwagę głównie na dane o inflacji, która według ostatnich danych w marcu znów odnotowała ujemny wynik, tym razem minus 1,5 procent r/r.

Podczas posiedzenia w ubiegłym tygodniu RPP nie zmieniła stóp procentowych. Z kolei protokół z tego spotkania zostanie opublikowany w najbliższy czwartek. Na jego podstawie inwestorzy będą mogli ocenić, czy wbrew oficjalnym zapowiedziom jest jeszcze jakiekolwiek prawdopodobieństwo kolejnej obniżki stóp procentowych.

Wpływ na nastroje wśród inwestorów obecnych na europejskich parkietach będą też niewątpliwie miały w czwartek publikacje najnowszych odczytów wskaźnika przemysłowego PMI dla gospodarek Europy, ale także Chin i USA.

W kontekście ostatnich doniesień z Chin, można założyć, że również te doniesienia mogą mieć wpływ na nastroje na rynkach, tym bardziej, iż prognozy wskazują na wynik poniżej poziomu 50 punktów, co wskazuje na spowolnienie dynamiki wzrostu gospodarczego. Warto przypomnieć, że w pierwszym kwartale chiński PKB wzrósł o 7 procent, co jest najsłabszym wynikiem od 2009 roku. By pobudzić gospodarkę Bank Centralny Chin zdecydował się właśnie na obniżkę wymogów kapitałowych wobec banków, by te mogły zwiększyć akcję kredytową.

 W przypadku największych krajów strefy euro odczyty PMI nie okażą się raczej żadnym zaskoczeniem. Problematyczna wciąż pozostaje sytuacja we francuskiej gospodarce, podczas gdy Niemcy notują ożywienie.

Co nowego na Catalyst?

Nowe informacje płyną od deweloperów obecnych na rynku obligacji korporacyjnych. Jeszcze do piątku (24 kwietnia) trwają zapisy w publicznej ofercie obligacji spółki Murapol. To część wartego 100 milionów złotych programu, z którego firma chce w tej chwili pozyskać 30 milionów złotych. Pieniądze mają być przeznaczone m.in. na zakup gruntów pod inwestycje. Próg minimalnego zapisu dla inwestorów to 5 tysięcy złotych.

Dużą emisję obligacji zaplanował też inny, znany deweloper, Polnord. Spółka również ustanowiła program wart 100 milionów złotych, przy czym emisja będzie zapewne rozłożona na kilka etapów. Szczegóły oferty nie są jeszcze znane.