Komentarze rynkowe

Spadki na GPW nie muszą oznaczać początku większej korekty

Opublikowano: 18 maja 2015 o 07:57

W komentarzu Corporatebonds.pl sprawdź, co mogą przynieść najbliższe dni na rynkach finansowych.

Realizacja zysków na warszawskiej giełdzie stała się faktem. Na razie nie jest ona znacząca, ale niepokoi o tyle, że na pozostałych parkietach Europy wciąż dominują wzrosty. O nastrojach w kolejnym tygodniu mogą zdecydować nowe doniesienia na temat perspektyw dla gospodarek strefy euro i Chin.

Słabnący dolar jest jednym z czynników, który powinien sprzyjać lepszym nastrojom na giełdach. W ostatnich dniach to założenie nie sprawdziło się jednak w przypadku warszawskiego parkietu. Inwestorzy decydowali się raczej na wyprzedawanie akcji. Doprowadziło to do spadku wartości indeksu WIG20 o ponad 1 procent. Podobną stratę poniósł wskaźnik WIG. Nieco lepiej zachowywały się indeksy małych i średnich spółek, choć i one zakończyły tydzień na minusach.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Źródła korekty na WIG20 w dużej mierze trzeba szukać w spadku kursu akcji jednej spółki. W czwartek notowania koncernu PGNiG spadały nawet o ponad 8 procent. Inwestorzy, którzy w ostatnich tygodniach doprowadzili wartość papierów PGNiG do rekordowego poziomu 6,77 złotego, znaleźli doskonały pretekst do realizacji zysków. Koncern zdecydował się bowiem walczyć z Gazpromem przez arbitrażem w Sztokholmie o obniżki cen gazu ziemnego, sprowadzanego do Polski.

Trzeba jednak pamiętać, że w ostatnich trzech miesiącach PGNiG dał zarobić posiadaczom akcji prawie 40 procent. Sam koncern w pierwszym kwartale miał 1,24 miliarda złotych zysku netto wobec 1,18 miliarda złotych w tym samym okresie ubiegłego roku.

Na warszawskiej giełdzie dobiegł już końca sezon publikacji wyników kwartalnych. Wśród spółek z WIG20 warto zwrócić uwagę na świetne wyniki PZU. Ubezpieczyciel zarobił w pierwszym kwartale 941 milionów złotych wobec 760 milionów złotych rok wcześniej. Dobrze pokazały się też spółki energetyczne, a także Cyfrowy Polsat. Słabiej wypadł za to bank PKO BP, którego zysk netto w pierwszym kwartale spadł o 155 milionów złotych r/r.

Powodów do zadowolenia wciąż nie mają posiadacze akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W pierwszych trzech miesiącach spółka przyniosła prawie 200 milionów złotych straty netto, a kurs jej akcji wciąż jest na poziomie około 90 procent niższym niż w ofercie publicznej.

Dane z Chin skłonią do wyprzedaży akcji?

W najbliższych dniach inwestorzy będą już mogli odpocząć od raportów kwartalnych i skupić się na doniesieniach z gospodarki. W tym kontekście również zapowiada się dość ciekawy okres. Najistotniejsza wydaje się publikacja najnowszych, wstępnych odczytów wskaźników PMI dla Chin, Japonii, USA, a także gospodarek strefy euro. Wszystkie napłyną na rynek w czwartek. Ze szczególną uwagą warto śledzić kolejne doniesienia z Chin, gdzie wskaźnik PMI dla przemysłu znów może znaleźć się poniżej pułapu 50 punktów. Sugestia, że w Chinach mamy do czynienia z pogłębiającym się spowolnieniem, może stać się dla inwestorów kolejnym pretekstem do wyprzedaży akcji.

Niespodzianek nie będzie raczej, jeżeli chodzi o odczyty wskaźników PMI w największych krajach strefy euro. Już od dawna pokazują one, że Francja zmaga się z pogorszeniem koniunktury, podczas gdy np. Niemcy notują dość stabilny rozwój.

Pat – tym słowem można określić sytuację, która zapanowała w sprawie Grecji. Kolejne spotkania Eurogrupy nie przynoszą rezultatów. Grecja co prawda spłaciła najpilniejsze, majowe zobowiązania wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ale to w najmniejszym stopniu nie rozwiązuje jej problemów. Do pomocy temu krajowi włączył się na razie Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który ma przekazywać Grecji w ramach pożyczek 500 milionów euro rocznie.

PKB rośnie. RPP skończyła cykl obniżek stóp

W najbliższych dniach inwestorzy obecni na warszawskiej giełdzie poznają też najnowsze informacje z polskiej gospodarki. Tym razem będą to informacje GUS na temat kwietniowej dynamiki wynagrodzeń i zatrudnienia (wtorek) oraz dynamiki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej (środa).

Prognozy wskazują na ożywienie na rynku pracy. Według nich płace w kwietniu były o 3,8 procent wyższe niż przed rokiem, a zatrudnienie wzrosło o 1,1 procent r/r. Z kolei produkcja przemysłowa miała być w kwietniu wyższa o 6 procent r/r, a sprzedaż detaliczna wzrosła według oczekiwań o 1,1 procent r/r.

Te wyliczenia prowadzą do wniosku, że Rada Polityki Pieniężnej już na pewno zakończyła cykl zmian stóp procentowych w tej kadencji. Co prawda ostatnie dane pokazały jeszcze, że deflacja utrzymuje się już 10. miesiąc z rzędu, ale jednocześnie prognozy wskazują, że pod koniec roku ceny znów pójdą w górę. Również dany o dynamice PKB w Polsce okazały się lepsze od prognoz: wstępne wyliczenie GUS pokazało, że gospodarka w pierwszym kwartale urosła o 3,5 procent r/r.

Co nowego na Catalyst?

Tym razem spółka windykacyjna Kruk postanowiła zachęcić inwestorów do kupienia jej obligacji. Zapisy będą przyjmowane przez tydzień od 25 maja. Windykator zaoferował inwestorom oprocentowanie obligacji na poziomie 4,5 procent rocznie. Okres wykupu przypada za pięć lat. Inwestorzy będą mogli zapisać się za kwotę co najmniej 10 tysięcy złotych.

W ostatnich dniach Kruk poinformował o zakupie kolejnych dużych pakietów wierzytelności. Od Santander Consumer Bank Kruk kupił wierzytelności o wartości nominalnej 317 milionów złotych. Z kolei w kwietniu nabył od Pireaus Banku wierzytelności o wartości 761 milionów złotych.

Na rynek Catalyst w ostatnich dniach trafiły papiery koncernu energetycznego Enea. Były one wyemitowane w lutym, a wartość emisji sięgnęła 1 miliarda złotych.