Komentarze rynkowe

Spółki z GPW zaczynają pokazywać wyniki. Co nowego na rynku obligacji?

Opublikowano: 21 stycznia 2013 o 08:38

Minus 10,6 proc. – tak znaczący spadek produkcji przemysłowej w grudniu może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do kolejnego cięcia stóp procentowych już w lutym. Poważne spowolnienie w polskiej gospodarce stało się faktem.

Piątkowe informacje o stanie polskiego przemysłu mogły zaniepokoić nawet największych optymistów. Jak podał GUS, spadek produkcji przemysłowej sięgnął w grudniu 10,6 proc. w porównaniu do tego samego okresu 2011 r. To wynik znacznie słabszy od wcześniejszych prognoz analityków i jednocześnie najgorszy od kwietnia 2009 r. Gdy dołożymy do tego informację o spadku zatrudnienia o 0,5 proc. r/r i skromnym wzroście wynagrodzeń porównywalnym z inflacją, to dostaniemy dość jednoznaczny obraz tego, że polska gospodarka spowalnia, a w najbliższych miesiącach firmy będą miały coraz większy problem ze zwiększaniem sprzedaży.

Taka kondycja przemysłu prędzej czy później odbije się bowiem na wynikach konsumpcji, o czym inwestorzy będą mieli okazję przekonać się już w najbliższych dniach. W czwartek GUS poda bowiem najnowsze informacje na temat sprzedaży detalicznej w grudniu. Według prognoz jej wzrost był bardzo mały i wyniósł zaledwie 1,4 proc. A na razie lepiej nie będzie, co zapewne potwierdzą również najbliższe informacje o stopie bezrobocia, która przekroczyła już 13 proc.

Zapowiada się kolejne cięcie stóp procentowych

Z taką dawką nowych informacji i prognoz inwestorzy wchodzą w kolejny tydzień stycznia. To pozwala im sądzić, że wbrew temu, co po ostatnim posiedzeniu RPP sugerował prezes NBP Marek Belka, już w lutym może dojść do kolejnej obniżki stóp procentowych. Zdaniem krytyków obecnej polityki monetarnej – i tak spóźnionej, by skutecznie obronić gospodarkę przed spowolnieniem.

Inwestorzy obecni na GPW na razie większą wagę przywiązują jednak do pozytywnych informacji płynących z zagranicy, gdzie główne indeksy giełdowe pną się w górę. W ostatnich dniach na przykład publikacja zaskakująco dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy spowodowała, że główne indeksy na Wall Street sięgnęły poziomów najwyższych od 2007 r.

Na warszawskiej giełdzie inwestorzy nabrali wyraźnej ostrożności w odniesieniu do dużych spółek i po grudniowych wzrostach przyszedł czas na niewielką korektę indeksu WIG20. Dopóki jednak nie spadnie on wyraźnie poniżej pułapu 2.550 pkt. można być raczej spokojnym o to, że większej korekty nie będzie. Mocno w górę idą za to małe i średnie spółki, które od początku roku zyskały już po kilka procent.

PKN Orlen pokaże stratę za czwarty kwartał. Co z obligacjami?

W kontekście warszawskich „blue chipów” bardzo ciekawie zapowiada się zaplanowana na środę publikacja wyników koncernu PKN Orlen za czwarty kwartał ubiegłego roku. Inaugurująca sezon wyników spółka już zasygnalizowała, że inwestorzy powinni oczekiwać straty, co ma związek z wysokimi odpisami na Unipetrol.

Poza samymi wynikami inwestorzy powinni zwrócić jednak uwagę na to, co przedstawiciele PKN Orlen będą mieli do powiedzenia na temat zapowiadanej na ten rok emisji obligacji detalicznych. Zgodnie z planem inwestorzy będą bowiem mogli nabyć papiery o łącznej wartości około 200 mln zł. Emisja może okazać się dużym hitem, o czym szerzej pisaliśmy już na początku grudnia.

Teraz od władz paliwowego koncernu można spodziewać się bardziej szczegółowych informacji na temat terminów i konstrukcji nowej oferty.

Jeżeli chodzi o rynek Catalyst, to w najbliższych dniach warto przyglądać się jeszcze jednej spółce, która w ostatnim czasie miała problem z wykupem obligacji. Początkowo termin wykupu przypadał na 11. stycznia. Okazało się jednak, że działająca na rynku wierzytelności firma ma problem z pozyskaniem środków na tę operację. I dopiero w ostatni piątek poinformowała o tym, że ma już 98 proc. z potrzebnej kwoty 11,3 mln zł. Resztę ma przekazać w ciągu trzech dni.

Najważniejsze wydarzenia za granicą

W trakcie najbliższych pięciu sesji na warszawski rynek wpływ będą miały również informacje napływające z zagranicy. W tym tygodniu warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dane napływające z niemieckiej gospodarki, która jest największym partnerem handlowych dla polskich eksporterów.

Bardzo istotny wydaje się najnowszy odczyt indeksu nastrojów ZEW, który najprawdopodobniej już po raz drugi z kolei pokaże wyraźną poprawę. Analitycy prognozują wynik na poziomie około 12 pkt. wobec 6,9 pkt. miesiąc wcześniej. Z kolei w czwartek inwestorzy poznają najnowsze wyniki wskaźnika PMI dla Niemiec i całej strefy euro.

W najbliższych dniach zostały również zaplanowane przemówienia prezesów banku centralnego Niemiec (poniedziałek) i EBC (wtorek). Warto zwrócić na nie uwagę w kontekście prognoz gospodarczych dla Eurolandu.

W dobre nastroje powinny za to wprowadzać inwestorów publikacje wyników kwartalnych amerykańskich spółek. W tym tygodniu raportami będą się chwalić m.in. takie koncerny jak IBM, Google, DuPont czy Apple. Do tej pory większość publikacji okazała się pozytywnym zaskoczeniem w porównaniu do wcześniejszych prognoz rynkowych.