Komentarze rynkowe

Fed znów zatrzęsie rynkiem?

Opublikowano: 18 marca 2013 o 08:50

Sprawdź, na co zwrócić uwagę podczas najbliższych sesji na warszawskiej giełdzie akcji oraz na Catalyst.

Wystąpienie Bena Bernanke, istotne informacje z polskiej gospodarki i wyniki wielu spółek – to wszystko w najbliższych dniach czeka na inwestorów handlujących akcjami. Jednak bardzo ciekawie zrobiło się również na rynku Catalyst.

Nastroje wśród graczy obecnych na warszawskim parkiecie po ostatnim tygodniu są dość dobre. WIG20 wreszcie przebił się przez granicę 2.500 pkt. i tylko piątkowe zamieszanie związane z rozliczaniem kontraktów terminowych i tzw. „trzema wiedźmami” nieco osłabiło ten wynik. Jest jednak duża szansa na wzrosty podczas kolejnych sesji.

Wszystko zależy od…

Ważne dla inwestorów wydarzenia będą miały w tym tygodniu miejsce zarówno na polskim, jak i na amerykańskim rynku. Wydaje się, że najbardziej na nastroje może wpłynąć szef banku centralnego USA. Fed w środę wieczorem polskiego czasu zdecyduje o poziomie stóp procentowych. Oczywiście ich pułap zostanie z pewnością utrzymany w dotychczasowym przedziale 0-0,25 proc. Kluczowe dla rynków będzie jednak wystąpienie Bena Bernanke po posiedzeniu Fed.

Inwestorzy oczekują bowiem od szefa Fed dalszych wskazówek dotyczących kontynuacji bądź zmian w programie skupu obligacji QE3. Bernanke deklaruje co prawda utrzymanie wykupu aktywów na poziomie 85 mld dolarów miesięcznie, ale musi liczyć się z coraz większym sprzeciwem pozostałych członków Fed.

Jego oponenci zaczynają bowiem coraz głośniej podnosić argumenty, że ożywienie na rynku pracy powinno skłonić Fed do ograniczenia polityki „luzowania fiskalnego”. Sam Bernanke upiera się, że stanie się tak dopiero, gdy wskaźnik bezrobocia w USA spadnie do 6 proc. z obecnych 7,7 proc.

Jeżeli więc w środę z ust przewodniczącego Fed nie padną żadne niepokojące słowa na temat możliwości ograniczenia QE3, to można spodziewać się, że końcówka tygodnia upłynie na giełdach pod dyktando kupujących akcje.

Tymczasem do czwartku…

Dopóki Ben Bernanke nie zabierze w tym tygodniu głosu, to można spodziewać się, że inwestorzy będą raczej wstrzymywać się z podejmowaniem ważnych decyzji o zakupie bądź sprzedaży papierów. Chociaż na polski rynek w poniedziałek i wtorek napłyną bardzo istotne dane makroekonomiczne, to ostatnie miesiące pokazują, że zwykle nie miały one większego wpływu na przebieg notowań.

Mowa o poniedziałkowych informacjach GUS na temat wynagrodzeń i zatrudnienia oraz wtorkowych – dotyczących produkcji przemysłowej. Można oczekiwać, że szczególnie kiepsko wypadną zwłaszcza doniesienia o przemyśle: szacunki mówią o spadku produkcji w lutym o ponad 1,5 proc. r/r. Gdy dołożymy do tego kolejny spadek zatrudnienia w przedsiębiorstwach o 0,8 proc. r/r, to trudno być optymistą, jeżeli chodzi o kondycję polskiej gospodarki.

Pocieszeniem może być tylko fakt, że spadająca inflacja doprowadziła do sytuacji, w której realne zarobki w lutym pokażą zapewne wzrost. To również istotny argument dla tych, którzy oczekiwali od Rady Polityki Pieniężnej szybkich i zdecydowanych cięć stóp procentowych. A te z kolei zdecydowanie poprawiły nastroje wśród inwestorów giełdowych, wpływając jednocześnie na osłabienie złotego.

Jeżeli chodzi o informacje dotyczące polskiego rynku, to również w tym tygodniu warto pilnować doniesień dotyczących wyników spółek, ich prognoz, a także zapowiedzi związanych z wypłatami dywidend dla akcjonariuszy. Wśród spółek, które mogą mieć wpływ na nastroje na całym rynku na szczególną uwagę zasługują cztery blue chipy, które w tym tygodniu opublikują swoje raporty: Asseco Poland, PGNiG, Bank Handlowy oraz Bogdanka.

Gorące dni na rynku Catalyst

Emocji w ostatnich dniach nie brakuje inwestorom nie tylko na rynku akcji. Również ci, którzy lokują pieniądze w obligacjach na Catalyst, mogli się ostatnio przekonać o tym, że ten z pozoru bezpieczny rynek też potrafi zaskakiwać.

Przed kilkoma dniami zarząd warszawskiej giełdy nie dopuścił do obrotu na Catalyst obligacji spółki Upturn, uzasadniając to zbyt dużym ryzykiem dla inwestorów. To pierwsza taka sytuacja w historii tego rynku. Spółka chciała wprowadzić do obrotu papiery o łącznej wartości 40 mln zł. Sprawa odbiła się również na spółce, która była autoryzowanym doradcą tej transakcji. Została ona ukarana dość surowo: wykreśleniem jej z listy autoryzowanych doradców.

To nie koniec emocji na Catalyst. Od kilku już tygodni ważnym tematem dla inwestorów obecnych na tym rynku jest również wykup obligacji przez spółkę deweloperską Gant. Duży niepokój inwestorów wzbudziło to, że radę nadzorczą firmy opuściło w ostatnim czasie kilka osób, a notowania jej akcji gwałtownie straciły na wartości. Wykup papierów dłużnych jest zaplanowany na 29. marca.