Komentarze rynkowe

Dane wciąż zawodzą inwestorów. Bez szans na wzrosty?

Opublikowano: 8 kwietnia 2013 o 07:53

Przeczytaj o najważniejszych wydarzeniach rynkowych w najbliższych dniach.

Ponad 5 proc. – tyle w ciągu czterech tygodni stracił już główny indeks warszawskiej giełdy. Można powiedzieć, że inwestorzy oddali już swoje zyski z ostatnich sześciu miesięcy. Czy to już czas na mocniejsze odbicie?

Dane makroekonomiczne, informacje polityczne i nastroje rynkowe zdecydowanie nie sprzyjają ostatnio wzrostom na giełdach, przy czym widać również, że indeksy na GPW zachowują się gorzej od wskaźników na pozostałych parkietach w Europie. Nie sprzyja im między innymi obecna dyskusja na temat Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Rosną obawy o przyszłość OFE

Zgodnie z zapowiedziami, najprawdopodobniej w maju rząd ma zdecydować o przyszłości funduszy gromadzących oszczędności Polaków w tzw. drugim filarze. Na rynku nie brakuje spekulacji, że OFE mogą zostać zlikwidowane bądź ich rola zostanie znacznie ograniczona.

Takie doniesienia mogą w dużej mierze niepokoić inwestorów. W portfelach OFE znajdują się bowiem akcje ponad 270 spółek, warte około 100 mld zł. Co miesiąc fundusze dokładają kolejne miliardy nie tylko na rynku głównym GPW, ale również coraz więcej na Catalyst. W okresie wahań i ucieczki inwestorów zagranicznych z naszego rynku, to właśnie posiadające 20 proc w kapitalizacji giełdy OFE decydują często o stabilizacji kursów.

W tej chwili trudno sobie nawet wyobrazić scenariusz ich likwidacji i wpływ takich działań na giełdę. Można tylko założyć, że ewentualna, masowa wyprzedaż akcji przez fundusze spowodowałaby gigantyczne straty po stronie drobnych inwestorów, a także przyszłych emerytów. I chociaż tak drastyczny scenariusz wydaje się teraz mało prawdopodobny, to wydarzenia na Węgrzech (likwidacja drugiego filaru), czy ostatnie na Cyprze, pokazują, że jednak nie jest on niemożliwy. A to do czasu wyjaśnienia sytuacji wokół OFE nie będzie sprzyjać decyzjom inwestorów o zakupie akcji.

Czas na banki centralne w Polsce i w USA

Dwa wydarzenia będą mieć w najbliższych pięciu dniach szczególne znaczenie dla inwestorów. Obu należy pilnować w środę. Po pierwsze, w Polsce Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje po raz kolejny o poziomie stóp procentowych. Od listopada ubiegłego roku mamy za sobą już pięć obniżek stóp, które sprowadziły główną stopę referencyjną do rekordowo niskiego poziomu 3,25 proc. Teraz większość ekonomistów zgadza się co do tego, że RPP w marcu nie zmieni stóp. Istotne będzie jednak wystąpienie prezesa NBP po posiedzeniu. Na jego podstawie inwestorzy będą spekulować na temat kolejnych obniżek. Co najmniej jeszcze jedno cięcie do poziomu 3 proc. wcale nie jest w tym roku wykluczone, tym bardziej, że takim działaniom sprzyjają dane o niskiej inflacji.

Drugie istotne wydarzenie będzie miało miejsce w środę już po zamknięciu notowań na warszawskiej giełdzie. Inwestorzy poznają zapiski po ostatnim posiedzeniu banku centralnego w USA. Temat do spekulacji ten sam co w ostatnich tygodniach: przyszłość programu QE3.

Do zastanowienia się nad nim skłaniają m.in. ostatnie dane z amerykańskiego rynku pracy. W piątek tamtejszy Departament Pracy podał, że bezrobocie w USA spadło do 7,6 proc. z 7,7 proc. miesiąc wcześniej. Informacja pozytywna, ale jednocześnie niepokój wzbudził wyraźny spadek dynamiki wzrostu zatrudnienia. W marcu poza rolnictwem w USA pracę znalazło 88 tys. osób, podczas gdy jeszcze w lutym ten wzrost wyniósł 268 tys. Ostatni wynik jest najgorszy od dziewięciu miesięcy.

Takie dane z pewnością spowodują powrót pytań o sens kontynuowania programu QE3 na dotychczasowym poziomie. Ben Bernanke wielokrotnie powtarzał, że Fed nie zmieni polityki do momentu, gdy bezrobocie w USA ukształtuje się na poziomie około 6 proc. Wyraźnie widać jednak, że w gronie członków Fed rośnie coraz większa opozycja.

Czy to już koniec spadków na GPW?

WIG20 ma już za sobą okres dość długich spadków, które sprowadziły go w okolice 2.350 pkt. Po raz ostatni główny indeks warszawskiej giełdy był na tym poziomie mniej więcej pół roku temu.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Na razie nic nie wskazuje jednak, byśmy w najbliższych dniach mogli liczyć na wyraźniejsze odbicie. Nastroje na rynku zdecydowanie nie sprzyjają wzrostom, co widać również w notowaniach wskaźników małych i średnich spółek.

W tym tygodniu, poza wymienionymi informacjami, niewiele więcej danych będzie wpływać na notowania giełdowe. Dla uzupełnienia tych bardziej istotnych warto jeszcze zwrócić uwagę na doniesienia o produkcji przemysłowej w Niemczech (poniedziałek) i we Francji (środa). Prognozy nie dają jednak większych szans na to, by sytuacja w gospodarce miała się wyraźnie poprawić, a więc i zachęcić inwestorów do kupna akcji. Tym bardziej, że ostatnie wskaźniki wyprzedzające PMI w strefie euro, zarówno dotyczące przemysłu, jak i usług, wypadły fatalnie.

Co nowego na rynku Catalyst?

W tym tygodniu nie zaplanowano żadnych nowych wykupów papierów z rynku Catalyst. Za nami jest już również sprawa wykupu obligacji spółki Gant. Po dużym napięciu firma zrolowała część z nich na kolejny okres, dając inwestorom chwilę wytchnienia. Dzięki temu akcje spółki notowały w ostatnim tygodniu wyraźne wzrosty. Nie oznacza to jednak, że sprawa jest rozwiązana i kolejne obawy nie napłyną w następnych miesiącach. Spółka stoi bowiem przed koniecznością wyraźnej redukcji zadłużenia w tym roku.

Większy problem mają za to posiadacze obligacji spółki TimberOne. Firma złożyła wniosek o upadłość. Szansę na odzyskanie pieniędzy inwestorzy jednak mają, bo obligacje były zabezpieczone na nieruchomościach.

Inwestorom warto przypomnieć jeszcze o tym, że do 11. kwietnia trwają zapisy na obligacje spółki chemicznej PCC Rokita. Pisaliśmy o niej szczegółowo w ostatnim komentarzu.