Komentarze rynkowe

Duże zmiany na GPW. Co czeka inwestorów?

Opublikowano: 15 kwietnia 2013 o 08:02

Hossa na amerykańskim parkiecie znów sprzyja inwestorom w Warszawie. W najbliższych dniach czeka ich jednak przede wszystkim szereg zmian organizacyjnych na GPW. Z Calatyst ponownie napływają z kolei niepokojące wieści.

Zobacz, co będzie istotne na giełdzie w najbliższych dniach.

Gracze obecni na warszawskim parkiecie mają za sobą dość udany tydzień. Ostatnich pięć sesji przyniosło wzrost wskaźnika WIG20 o 2 proc., przy jednoczesnym, przynajmniej chwilowym uspokojeniu nastrojów. Ten tydzień znów może je nieco popsuć. Najpierw jednak wspomnijmy o bardzo ważnych zmianach, które czekają inwestorów.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Krótsze sesje, Warszawa połączy się z Wiedniem?

Od poniedziałku na warszawskiej giełdzie zmieniają się dwie, istotne sprawy organizacyjne. Po pierwsze, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, sesja będzie kończyć się o godzinie 17., a nie jak dotychczas 17.30. Nie zmieniają się godziny otwarcia handlu: dalej będzie on startował o godzinie 9., a zlecenia przed otwarciem będzie można składać od 8.30. Skrócenie sesji o pół godziny to rezultat między innymi postulatów biur maklerskich, które argumentowały, że ten czas i tak nie przekłada się na zwiększenie obrotów.

Na giełdzie od poniedziałku zmienia się również system informatyczny. Znany inwestorom Warset przechodzi na emeryturę, zostanie zastąpiony przez system UTP. Podstawowa różnica między nimi polega na tym, że UTP ma obsługiwać nawet 20 tys. zleceń na sekundę, a Warset potrafił „tylko” 850. W związku ze zmianami we wtorek inwestorzy mają wolne, bo na GPW nie będzie handlu.

I chociaż Warset nigdy nie zawiódł inwestorów, to nowy system może się przydać graczom, gdyby rzeczywiście warszawska giełda połączyła się z wiedeńską. Na rynek powróciły informacje o możliwej fuzji dwóch parkietów. Chociaż rozmowy są na razie na wstępnym etapie, to z punktu widzenia inwestorów indywidualnych byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. Dostaliby bowiem możliwość kupna akcji spółek z austriackiej giełdy, np. znanych szerzej w Polsce Erste Banku czy firmy budowlanej Strabag. Połączenie to również większa szansa dla polskich spółek, by zaistnieć na zagranicznym parkiecie.

Nowy sezon wyników i hossa na Wall Street

Można więc przypuszczać, że handel na GPW ruszy „na dobre” dopiero od środy. W poniedziałek inwestorzy będą zapewne zachowywać większą ostrożność, nie podejmując ryzykowniejszych decyzji.

Tym, co w tej chwili sprzyja kupującym w Warszawie, jest bez wątpienia kontynuacja hossy na nowojorskim parkiecie. Falę nowych rekordów pociągnął za sobą początek sezony wyników za pierwszy kwartał. Uznawany ze swego rodzaju „barometr” całego rynku koncern Alcoa pokazał raport lepszy od wcześniejszych prognoz, co zachęciło inwestorów do zakupów akcji. Nie zawiodły również takie spółki jak JP Morgan czy Wells Fargo. W poniedziałek przed sesją na Wall Street raport kwartalny opublikuje Citigroup. Potem w kolejnych dniach przyjdzie kolej m.in. na takie koncerny jak Coca Cola, J&J, Bank of America, Google czy General Electric. Można spodziewać się, że kolejne wyniki lepsze od prognoz będą sprzyjać kupującym i nowym rekordom, bez względu na to, co pokazują dane makroekonomiczne.

A te znów nie wypadają korzystnie dla amerykańskiej gospodarki. Piątkowy odczyt wskaźnika Uniwersytetu Michigan pokazał jego spadek do 72,3 pkt. To wynik znacznie niższy od oczekiwań (78,5 pkt.) i jednocześnie najsłabszy wynik od końca 2011 roku.

W USA nie milkną również spekulacje na temat zakończenia programu wsparcia gospodarki przez wykup obligacji, QE3. Ubiegłotygodniowy protokół po ostatnim posiedzeniu banku centralnego pokazał, że członkowie Fed są w tej kwestii mocno podzieleni i kilkoro z nich skłania się do tego, by ograniczać program bądź nawet zamknąć go jeszcze przed końcem tego roku.

Jeżeli chodzi o dane makroekonomiczne z USA, to w tym tygodniu warto zwrócić uwagę przede wszystkim na wtorkowe wyniki produkcji przemysłowej. Prognozy mówią, że w marcu wzrosła ona o 0,3 proc. m/m, co byłoby wynikiem gorszym od poprzedniego. W tym tygodniu głos zabierze również kilku przedstawicieli Fed. Ich słowa mogą mieć znaczenie głównie w kontekście wspomnianego programu QE3.

Polska gospodarka ciągle w odwrocie

Polska gospodarka tym czasem wciąż nie zachwyca. Na szczęście inwestorzy na GPW oswoili się już ze słabszymi doniesieniami i nie reagują na nie nerwowo. W środę poznamy najnowsze informacje o wynagrodzeniach i zatrudnieniu. Z kolei w czwartek napłyną dane na temat produkcji przemysłowej w marcu. Trudno spodziewać się, by doniesienia odbiegły od tych z ostatnich kilku miesięcy. Zatrudnienie z pewnością odnotuje spadek (prognoza: -0,3 proc. r/r), płace nieduży wzrost (prognoza: +2,7 proc. r/r), przy czym ich realnemu wzrostowi sprzyja przede wszystkim spadająca inflacja.

Jeżeli chodzi o produkcję przemysłową, to polska gospodarka przechodzi w tym względzie przez ciężki okres. Prognozy mówią o tym, że za marzec znów odnotujemy spadek o 2 proc. r/r. W tej sytuacji nie powinny dziwić ostatnie wypowiedzi przedstawicieli resortu finansów, którzy skłaniają się do tego, że PKB w Polsce wzrośnie w tym roku zaledwie o 1,5 proc., a nie – jak zapisano w budżecie – o 2,2 proc. Można jednak założyć, że te negatywne informacje będą miały większy wpływ na rynek giełdowy i złotego dopiero w połowie roku, gdy rząd zdecyduje się na nowelizację budżetu.

Jeszcze szybki rzut oka na strefę euro. Negatywnych informacji wciąż sporo, choć większość już nie zaskakuje. Kilka dni temu okazało się, że Cypr będzie potrzebował 23 mld euro pomocy, czyli o 6 mld euro więcej od wcześniejszych deklaracji. Co może być zaskoczeniem, to fakt, że do grupy krajów, które mogą najbliższym czasie wnioskować o pomoc, dołączyła Słowenia. W swoim ostatnim raporcie Komisja Europejska wskazała na duże problemy tamtejszego sektora finansowego.

W kontekście strefy euro, w najbliższych dniach trzeba zwrócić przede wszystkim uwagę na wtorkowy odczyt niemieckiego wskaźnika nastrojów ZEW. Prognozy mówią o jego spadku z 48 do 42 pkt.

Będzie duża emisja na Catalyst

Po zakończeniu kolejnych zapisów na obligacje detaliczne spółki chemicznej PCC Rokita zanosi się na kolejną ciekawą ofertę dla inwestorów indywidualnych na rynku Catalyst. Po długim okresie zapowiedzi koncern PKN Orlen złożył w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisji obligacji na łączną kwotę 1 mld zł w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Można spodziewać się, że taka oferta wpłynie na znaczne zwiększenie zainteresowania rynkiem Catalyst wśród inwestorów indywidualnych.

Jeżeli chodzi o rynek obligacji, to w najbliższych dniach nie zaplanowano żadnych wykupów papierów. Niepokoją tylko doniesienia o kolejnej upadłości spółki tam notowanej. Tym razem firma Ideon nie wypłaciła inwestorom odsetek, których termin przypadał na koniec marca.

Nie milkną również obawy o dalsze losy spółki deweloperskiej Gant. W ubiegłym tygodniu rezygnację z funkcji jej prezesa złożył Karol Antkowiak, który chce znaleźć się w radzie nadzorczej spółki.