Komentarze rynkowe

Jest szansa na wzrosty. Znane powiedzenie tym razem się nie sprawdzi?

Opublikowano: 6 maja 2013 o 10:09

Sprawdź, co mogą przynieść najbliższe dni na rynkach.

Po majówkowej przerwie inwestorzy znów na dobre wracają na parkiet. Na razie sporo wskazuje na to, że znane powiedzenie „sell in May, go away” wcale nie musi się sprawdzić.

Podczas gdy gracze z warszawskiego parkietu w ubiegłym tygodniu raczej stronili od bardziej zdecydowanych kroków w sprawie kupna czy sprzedaży akcji, na zagranicznych rynkach sporo się działo. Większość to pozytywne informacje, które raczej powinny mieć pozytywny wpływ na nastroje. Bardzo istotny jest również fakt, że wskaźnik WIG20 znów znalazł się powyżej granicy 2.300 pkt.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Wśród najważniejszych informacji, które mogły umknąć inwestorom, powinniśmy wspomnieć przede wszystkim o obcięciu stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Jego władze obniżyły je o 0,25 pkt. proc., do najniższego w historii poziomu 0,5 proc. To pierwsza zmiana od połowy ubiegłego roku, która – choć nie w bardzo znaczący sposób – powinna zachęcić graczy do kupowania akcji.

Druga istotna sprawa to doniesienia z amerykańskiego rynku pracy, gdzie okazało się, że stopa bezrobocia spadła do 7,5 proc. Lepsze od prognoz okazały się także dane na temat liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w USA. To spowodowało wzrost optymizmu na Wall Street.

Podsumowując, można powiedzieć, że wydarzenia z ubiegłego tygodnia na zagranicznych rynkach sprzyjają kupującym w Warszawie i dlatego poniedziałkowa sesja ma szansę rozpocząć się od wzrostów. Pozostaje jednak jedno „ale”… .

Dane makro mogą negatywnie zaskoczyć

Kluczowe znaczenie dla warszawskiego rynku podczas poniedziałkowego handlu może mogą mieć cykliczne publikacje wskaźników PMI dla krajów strefy euro, a także dla Chin. W ostatnich miesiącach te dane wypadały słabo, co miało negatywny wpływ na nastroje wśród inwestorów.

Z punktu widzenia polskich graczy największe znaczenie mają indeksy PMI pokazujące nastroje w gospodarce niemieckiej. W poniedziałek poznamy ten dotyczący sektora usługowego. Prognozy pokazują jego spadek do poziomu poniżej 50 pkt., co zwykle jest odczytywane jako sygnał spowolnienia. Taka potwierdzona informacja byłaby negatywnym sygnałem dla rynku. Tym bardziej, że ten sam wskaźnik dla całej strefy euro waha się w okolicach 46,5 pkt., co również pokazuje wyraźne spowolnienie.

W tym kontekście inwestorzy z pewnością zwrócą też uwagę na doniesienia dotyczące najnowszych wyników produkcji przemysłowej w największych gospodarkach europejskich: Niemiec i Francji. W obu przypadkach również można spodziewać się, że będziemy mieli co czynienia z odczytami wskazującymi na hamowanie w przemyśle.

Rada Polityki Pieniężnej znów obetnie stopy procentowe?

To pytanie, na które inwestorzy w tym miesiącu raczej nie odważą się jednoznacznie odpowiedzieć. Presja na obniżki stóp podczas zaplanowanego na ten tydzień posiedzenia RPP jest dość duża. Dane makroekonomiczne z Polski wskazują na ciągłe osłabianie się gospodarki (np. najniższe od 2009 roku odczyty wskaźnika PMI). Z kolei inflacja znalazła się na bezpiecznym poziomie (prognoza na kwiecień: 0,7 proc. r/r), a EBC w ubiegłym tygodniu również dał zachętę do dalszych cięć.

RPP w ostatnich miesiącach już obniżyła stopy procentowe do rekordowo niskiego pułapu 3,25 proc. w przypadku głównej stopy referencyjnej. Teraz część analityków obstawia kolejne cięcie o 0,25 pkt. proc., ale taki krok akurat w maju wcale nie jest przesądzony. Odpowiedź poznamy w środę. Istotne znaczenie, nie tylko dla giełdy, ale również dla złotego, będzie miał komunikat po posiedzeniu RPP, w którym inwestorzy będą szukać prognoz dotyczących dalszych kroków w polityce pieniężnej naszego banku centralnego.

Inwestorzy powinni również pamiętać o tym, że w Polsce sezon publikacji wyników kwartalnych spółek jest już w pełni. Wśród blue chipów raportami w najbliższych dniach pochwalą się: Lotos (wtorek), Bogdanka, Tauron, JSW, Handlowy (czwartek), a także Eurocash i Pekao (piątek).

Tymczasem na rynku Catalyst

Powraca sprawa spółki deweloperskiej Gant. Inwestorzy już w poniedziałek będą śledzić doniesienia na temat tego, czy firma wykupi obligacje z emisji wartej nominalnie 10 mln zł. Z kolei dzień później przypada termin wykupu papierów dłużnych przez spółkę Miraculum.

Zaskoczeniem dla rynku mogła w ostatnich dniach być również zapowiedź wcześniejszego wykupu obligacji przez spółkę chemiczną PCC Rokita. Ma ono nastąpić 14. maja. Władze firmy tłumaczą swoją decyzję tym, że chcą, by inwestorzy uwolnili środki po to, by móc wziąć udział w kolejnej emisji.