Komentarze rynkowe

Sezon wyników na GPW w pełni. Banki zaskoczą inwestorów?

Opublikowano: 29 lipca 2013 o 08:25

W komentarzu Corporatebonds.pl sprawdź, co przyniesie przełom lipca i sierpnia na warszawskim parkiecie.

W najbliższych dniach na rynki znów może powrócić zdecydowanie większa zmienność nastrojów. Wszystko za sprawą ważnych informacji z zagranicy. Polscy inwestorzy powinni jednak zwrócić też szczególną uwagę na wyniki kwartalne banków.

Na razie nie widać końca marazmu na warszawskiej giełdzie. Tak, jak pisaliśmy przed tygodniem, inwestorzy „nie garną” się handlowania akcjami na większą skalę, co widać chociażby po zmniejszonej wielkości obrotów. Co ciekawe, specjalnej reakcji nie wywołały wśród nich również lepsze od prognoz informacje na temat najnowszych wskaźników PMI w całej strefie euro i w Niemczech: w obu przypadkach odczyty przekroczyły poziom 50 punktów, co może sugerować odbicie w europejskiej gospodarce. Tradycyjnie już nie było też reakcji na dane makroekonomiczne z Polski: wzrost sprzedaży detalicznej o 1,8 procent r/r i stopa bezrobocia w wysokości 13,2 procent.

A gdy na rynku panuje marazm, jest to wyraźny sygnał braku „paliwa” do dalszych wzrostów. W rezultacie przewagę zwykle zyskują sprzedający akcje. I tak też było tym razem: po wątłych wzrostach WIG20 znów zleciał w okolice 2.300 punktów i wyraźnie widać, że ten poziom stanowi trudną do pokonania barierę dla kupujących.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Co dalej? W miarę bezpieczne będzie stwierdzenie, że w najbliższych dniach na rynku możemy spodziewać się większego ożywienia. Impulsów do niego nie należy raczej szukać w polskiej gospodarce, choć i w jej przypadku szykuje się nam bardzo ważna publikacja. Więcej będzie się działo w tym tygodniu za granicą, a emocji znów powinny dostarczyć banki centralne.

Kluczowe mogą okazać się wieści z USA

W czwartek rano inwestorzy poznają lipcowy odczyt wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu. Ta publikacja jest o tyle istotna, że wynik powyżej 50 punktów mógłby zasugerować inwestorom to, że największe spowolnienie jest już za nami, i teraz gospodarka przy rekordowo niskich stopach procentowych powinna wkroczyć na drogę szybszego wzrostu.

O ile te informacje będą bardzo istotne, to większą reakcję inwestorów – również w czwartek – mogą wywołać informacje z USA. W środę po południu i wieczorem polskiego czasu poznamy bowiem szereg danych z tamtejszej gospodarki, które zwykle znajdują szeroki oddźwięk na zagranicznych rynkach.

Po pierwsze, będzie to kolejny raport ADP dotyczący sytuacji na rynku pracy, który pokazuje, jak w minionym miesiącu zmieniła się liczba miejsc pracy w sektorze prywatnym. Tym razem prognozy sugerują ich wzrost o 177 tysięcy. Po drugie, również w środę poznamy wstępny, annualizowany odczyt amerykańskiego PKB w drugim kwartale. Analitycy szacują, że gospodarka USA urosła w tym czasie o 1,1 procent, co byłoby wynikiem gorszym od poprzedniego na poziomie 1,8 procent.

I gdy już inwestorzy poznają w środę te dwie niezwykle istotne informacje, to dopiero wieczorem przyjdzie czas na decyzję w sprawie stóp procentowych w USA i kolejne wystąpienie Bena Bernanke.

Trudno oczekiwać, by sam szef Fed powiedział coś szczególnie nowego, zwłaszcza w odniesieniu do programu QE3. Zdaje się, że inwestorzy zaakceptowali wersję, że program zostanie wygaszony, gdy poziom bezrobocia w USA wyraźnie spadnie w okolice 6-6,5 procent. Tymczasem już w piątek dowiemy się, ile w lipcu wyniosła tamtejsza stopa bezrobocia. Rynek obstawia wynik w okolicach 7,5 procent.

Inwestorzy powinni zwrócić uwagę na wyniki banków

Jak widać, na wszystkie amerykańskie doniesienia ze środy polscy inwestorzy będą mogli zareagować dopiero w czwartek rano. Otwarcie handlu na GPW może być więc bardzo nerwowe i w ogromnej mierze uzależnione od tego, co w środę wydarzy się na Wall Street.

Niemniej jednak również w czwartek inwestorzy powinni pilnować informacji z krajowych spółek. Ważnym wydarzeniem zapewne okaże się publikacja raportu wynikowego przez BRE Bank. Jako pierwsza instytucja finansowa z WIG20 we wtorek wynikami pochwali się z kolei BZ WBK.

Raporty finansowe banków są dla inwestorów o tyle istotne, że mogą stanowić barometr nastrojów w całej gospodarce. Ciekawostką okazały się już zaskakująco dobre wyniki Banku Millennium opublikowane w ubiegłym tygodniu.

Kluczowe w kontekście wyników banków wydaje się to, jak bardzo odczuły one spadek stóp procentowych i jak daleko, walcząc o odrobienie strat na odsetkach, posuną się w podwyżkach opłat i prowizji dla klientów.

Niemniej jednak możemy założyć, że zakończenie cyklu obniżek stóp procentowych to pozytywny sygnał dla akcjonariuszy banków na drugie półrocze, a całoroczny spadek zysku netto całego sektora można szacować na około 10 procent w stosunku do rekordowo udanego 2012 roku.

Stopy w Europie wciąż bez zmian

Dla pełnego obrazu informacji rynkowych na najbliższe dni warto odnotować jeszcze decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych, zaplanowaną na czwartek. Te z pewnością nie zostaną zmienione. Inwestorzy nie powinni zapomnieć o konferencji prezesa EBC po decyzji, ale jego słowa – jak to zwykle bywa – mogą mieć zdecydowanie większy wpływ na rynek walutowy niż na giełdy akcji.

Tego samego dnia poznamy jeszcze finalne odczyty wskaźników PMI dla europejskiego przemysłu, ale po wstępnych publikacjach z ubiegłego tygodnia, te również nie będą miały raczej większego wpływu na nastroje wśród inwestorów.

Co nowego na rynku Catalyst?

Na początek znów doniesienia ze spółki deweloperskiej Gant. I znów nowy termin wykupu zaległych serii obligacji: tym razem to piątek, 2. sierpnia. Spółka po raz kolejny przesunęła termin wykupu papierów ze względu na to, że wciąż nie ma decyzji w sprawie emisji obligacji konsolidacyjnych. A to właśnie z tych środków ma spłacić poprzednie zobowiązania. W sumie Gant ma teraz niespłacone zobowiązania na sumę około 60 milionów złotych.

Wśród bardziej pozytywnych informacji, które mogą zainteresować szczególnie inwestorów indywidualnych, warto wspomnieć o zapowiedzi koncernu PKN Orlen na temat kolejnej emisji obligacji, które najprawdopodobniej będzie miała miejsce jesienią. Koncern, który w ostatnich dniach nieco zawiódł inwestorów swoimi wynikami kwartalnymi, trzyma się swojego planu kolejnej emisji na kwotę 200 milionów złotych. Patrząc na popularność ostatniej sprzedaży obligacji przez PKN Orlen, można spodziewać się, że i tak oferta będzie cieszyć się ponadprzeciętnym zainteresowaniem. Tym bardziej, że inwestorzy szukający w tej chwili zysków z bezpiecznych inwestycji, mają w tej chwili spory problem. Obniżka stóp procentowych przyczyniła się bowiem do tego, że odkładanie pieniędzy na bankowych lokatach stało się nieopłacalne.