Komentarze rynkowe

Mocne odbicie pod znakiem zapytania. Te dane mogą o tym zdecydować

Opublikowano: 24 marca 2014 o 10:51

W komentarzu Corporatebonds.pl przeczytasz, co mogą przynieść najbliższe dni na warszawskiej giełdzie.

Chociaż ostatni tydzień przyniósł niewielkie odreagowanie spadków na GPW, to inwestorzy wciąż zachowują bardzo dużą ostrożność przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W końcówce marca ta sytuacja raczej się nie zmieni.

Zmiana głównych indeksów na warszawskiej giełdzie, nowe wskaźniki PMI, kolejne wyniki spółek i wreszcie echa decyzji Fed sprzed kilku dni – tym będą żyli inwestorzy obecni na warszawskiej giełdzie w najbliższych dniach. Ale w tle tych wszystkich wydarzeń wciąż swoją obecność zaznacza wielka polityka – napięcie wokół sytuacji w Rosji i na Ukrainie na razie nie pozwala na mocniejsze odbicie. Podobnie zresztą jak fatalne doniesienia z Chin.

W tym kontekście wzrost indeksu WIG20 o ponad 1 procent w ubiegłym tygodniu możemy uznać za niewielki sukces kupujących. Tym bardziej, że towarzyszyło mu wyraźne odbicie małych i średnich spółek: ich indeksy poszły w górę o około 4 procent, przy czym należy pamiętać o tym, że również ich spadki w ostatnich tygodniach były najwyraźniejsze. W rezultacie WIG20 ma ogromny problem, by utrzymać się powyżej poziomu 2.350 punktów, a małe i średnie spółki wciąż pozostają na pułapach o kilka procent niższych niż przed miesiącem.

Najogólniej mówiąc, sytuacja polityczno-gospodarcza na świecie i kolejne doniesienia napływające na rynki nie sprzyjają podejmowaniu decyzji o kupnie akcji. Nasz rynek pozostaje słaby i nawet ostatnie odreagowanie nie pozwala jeszcze prognozować powrotu do wyraźniejszych wzrostów. Inwestorzy potrzebowaliby do tego pretekstu w postaci np. zaskakująco dobrych danych makroekonomicznych, bądź upewnienia się, że sytuacja na Wschodzie nie ulegnie pogorszeniu.

Spore przetasowania w indeksach na GPW

Jeżeli chodzi o początek tygodnia, to warto zwrócić uwagę na to, że giełdowe spółki rozpoczną go od nowego pogrupowania w indeksach na GPW. Do grona największych spółek w WIG20 dołączą Alior Bank oraz producent odzieży LPP, zastępując spółkę deweloperską GTC oraz Bank Handlowy. Skład WIG30 nie ulegnie natomiast zmianie, bo wszystkie wspomniane spółki były już w nim wcześniej notowane.

Spore zmiany nastąpią też w przypadku małych i średnich firm. Otóż od poniedziałku giełda zacznie publikować wskaźniki WIG50 oraz WIG250. Oba indeksy będą miały charakter cenowy. Nie zmieniają się też zasady, jeżeli chodzi o wskaźnik szerokiego rynku WIG: będą w nim notowane wszystkie spółki z rynku głównego GPW, z wyłączeniem tych, które są w szczególnej sytuacji rynkowej – pod tym pojęciem władze giełdy rozumieją np. bankructwo, upadłość, bądź zbyt niską płynność.

Inwestorzy zainteresowanie spółkami zagranicznymi obecnymi na warszawskim parkiecie mogą być jeszcze zainteresowanie tym, że zwiększy się liczba firm notowanych w indeksie WIG-CEE. Jak podaje giełda w komunikacie, dołączy do niego producent AGD Gorenje. Z kolei udziały dużych spółek jak CEZ, Kernel, KRKA, MOL i Pegas zostaną do 10 procent.

Chińczycy znów spowodują spadki na giełdach?

Ważniejsze od przetasowania w giełdowych indeksach wydają się nowe wskaźniki PMI, które inwestorzy poznają już w poniedziałek. Wiele wskazuje na to, że ogromny wpływ na nastroje może mieć publikacja PMI z Chin. Ostatnio doniesienia z tego kraju dają inwestorom pretekst do wyprzedaży akcji: w ostatnich dniach dowiedzieli się oni m.in. o dramatycznym spadku eksportu o 18,1 procent r/r, a potem doszła informacja o bankructwie dużego dewelopera Zhejiang Xingrun Real Estate Co., który zostawił po sobie ponad 560 milionów dolarów długów. Prognozy dla chińskiego PMI też nie zachwycają – jeżeli potwierdzi się wynik poniżej 50 punktów, może to znów mieć wpływ na spadki na rynku surowców, a w rezultacie na rynkach akcji.

Obok danych z Chin w poniedziałek przed południem na rynek napłyną odczyty PMI z Niemiec, Francji, a także dla całej strefy euro. W ich przypadku nie powinien zmienić się scenariusz wskazujący na ożywienie, z wyjątkiem Francji, gdzie dane o PMI od dłuższego czasu kształtują się na poziomie poniżej 50 punktów.

Poza najnowszymi wskaźnikami PMI ostatni tydzień marca nie przyniesie wielu danych, które moglibyśmy uznać za bardzo istotne z punktu widzenia inwestorów. Jeżeli chodzi o polską gospodarkę, to we wtorek GUS opublikuje najnowsze informacje o dynamice sprzedaży detalicznej w lutym oraz o stopie bezrobocia. Prognozy wskazują na wzrost sprzedaży o 5,9 procent r/r, przy jednoczesnym utrzymaniu wskaźnika bezrobocia na wysokim poziomie 14,1 procent.

Fed wygasi QE3 do końca roku. To już niemal pewne

Mniejszy, choć zauważalny wpływ na nastroje wśród inwestorów ma też obecnie ostatnia decyzja Fed. Bank centralny USA co prawda nie zaskoczył inwestorów ani zmianą stóp procentowych, ani skalą cięcia QE3. Stopy bowiem pozostały na rekordowo niskim poziomie, a skup obligacji zgodnie z oczekiwaniami został zmniejszony o 10 miliardów dolarów miesięcznie.

Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że Fed zmienił swoje podejście do wcześniejszych założeń polityki monetarnej. Otóż, jak zaznaczyła Janet Yellen podczas konferencji prasowej po ostatnim posiedzeniu, dotychczasowo ustalony pułap bezrobocia na poziomie 6,5 procent nie będzie już wyznacznikiem, przy którym Fed zdecyduje o podwyżce stóp procentowych. Szefowa Fed dodała, że członkowie komitetu decydującego o polityce monetarnej USA będą brali pod uwagę również inne odczyty i prognozy.

Fed zaprezentował również najnowsze prognozy dla amerykańskiej gospodarki. Wynika z nich, że bank centralny oczekuje w tym roku spadku bezrobocia w USA w okolice 6,1-6,3 procent, a w przyszłym roku do 5,6-5,9 procent. To poprawa w stosunku do prognoz z grudnia. Z kolei amerykańska gospodarka ma w tym roku rosnąć w tempie 2,8-3 procent, a w 2015 roku 3-3,2 procent.

Inwestorzy oczekują więc, że program QE3 już na pewno zostanie całkowicie wygaszony do końca tego roku, a pierwsza podwyżka stóp przyjdzie najpóźniej w połowie 2015 roku.

Co nowego na Catalyst?

Można powiedzieć, że od dłuższego czasu rynek obligacji korporacyjnych bardzo spokojnie przyjmuje wiadomości na temat konfliktu Rosji i Ukrainy o Krym. Nie widać mniejszego zainteresowania rynkiem ani wśród inwestorów, ani wśród spółek zainteresowanych emisją obligacji.

Jak już ostatnio pisaliśmy, na Catalyst widać ożywienie, jeżeli chodzi o branżę deweloperską. Firmy szukają w ten sposób finansowania nowych projektów, by załapać się na ożywienie, które widać na rynku deweloperskim.

Na przykład firma deweloperska Victoria Dom wyemitowała właśnie papiery o łącznej wartości 18 milionów złotych na rozwój swojej działalności. Obligacje mają trafić na Catalyst na początku kwietnia.

Z kolei znany deweloper Echo Investment ostatecznie zdecydował o zapowiadanej już emisji 2 milionów obligacji o łącznej wartości nominalnej 200 milionów złotych. Termin wykupu każdej z emitowanych serii zgodnie z zapowiedzią nie będzie dłuższy niż 10 lat.