Komentarze rynkowe

Mocne spadki na GPW. To ostatnia w tym roku szansa na powrót do wzrostów

Opublikowano: 15 grudnia 2014 o 09:02

W komentarzu Corporatebonds.pl sprawdź, co mogą przynieść najbliższe dni na rynkach finansowych.

Posiedzenie banku centralnego USA będzie najważniejszym dla inwestorów wydarzeniem tygodnia. Jednak nawet pozytywne informacje płynące z Fed mogą nie wystarczyć, by powstrzymać spadki na giełdach.

Inwestorzy obecni na europejskich giełdach, a także na Wall Street mają za sobą fatalny okres. Po ostatnich pięciu sesjach wiadomo, że przed końcem roku o rajd świętego Mikołaja będzie niezwykle ciężko.

Przede wszystkim powrót obaw o poważny kryzys polityczno-gospodarczy w Grecji, bardzo słabe dane z Chin i wreszcie kontynuacja załamania na rynku ropy naftowej spowodowały, że indeks WIG20 stracił w ubiegłym tygodniu ponad 3 procent. Z kolei wskaźniki na Wall Street mają za sobą najgorszy tydzień od 2011 roku: tylko w ciągu pięciu sesji indeksy Dow Jones i S&P500 spadły o prawie 4 procent.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

W przypadku Grecji pretekstem do ogromnej wyprzedaży akcji stały się informacje o tym, że brak porozumienia w parlamencie w sprawie wyboru prezydenta może doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych. To spowodowało powrót obaw o to, że wygrają w nich partie eurosceptyczne, a – co za tym idzie – cały, unijny plan ratunkowy dla Grecji może nie zostać zrealizowany. To wystarczyło, by tylko w trakcie jednej sesji ateńska giełda straciła aż 13 procent.

Inwestorzy obawiają się też o kondycję gospodarczą Chin. Według ostatnich danych import towarów do tego kraju spadł w listopadzie o 6,7 procent r/r, podczas gdy analitycy obstawiali wzrost w wysokości 4 procent r/r. A spadek importu to nic innego jak sygnał spowolnienia wzrostu gospodarczego.

Na rynku trwa wreszcie załamanie cen ropy naftowej. W ubiegłym tygodniu spadła ona już do poziomu poniżej 60 dolarów za baryłkę. To pierwszy taki wynik od ponad pięciu lat, co bardzo negatywnie wpływa na notowania spółek surowcowych.

Fed może mieć duży wpływ na inwestorów

Najważniejszym wydarzeniem tego tygodnia na rynkach finansowych będzie z pewnością ostatnie w tym roku posiedzenie banku centralnego USA. Decyzję Fed w sprawie stóp procentowych inwestorzy poznają w środę. Teraz nie zostaną one zmienione, ale dla graczy coraz bardziej liczą się wszelkie sugestie na temat tego, kiedy to nastąpi.

W tym kontekście duże pole do spekulacji mogą dać inwestorom najnowsze prognozy makroekonomiczne, które zostaną opublikowane przez Fed. Ostatnie dane z rynku pracy pokazywały, że sytuacja gospodarcza w największej gospodarce świata poprawia się, a więc można zakładać, że Fed będzie rozważał szybsze podniesienie stóp procentowych. Sygnałem dla inwestorów, że tak się stanie, może być treść komunikatu po najbliższym posiedzeniu. Kluczowe będzie to, czy Fed zdecyduje się wykreślić publikowane w poprzednich komunikatach stwierdzenie o tym, że stopy pozostaną na niskim poziomie przez „dłuższy czas”.

Jeżeli inwestorzy nabiorą przekonania, że Fed przygotowuje się do podniesienia oprocentowania kredytów, mogą oni zdecydować się na wyprzedaż akcji. Taka sytuacja spowodowałaby dodatkowo dalsze umocnienie dolara.

Tych danych trzeba pilnować

Obok decyzji banku centralnego USA ważne dla inwestorów będą też jak co miesiąc wstępne odczyty wskaźników nastrojów gospodarczych PMI dla najważniejszych gospodarek Europy, a także Chin. Zostaną one opublikowane we wtorek. Ostatnie informacje z Chin stawały się dla inwestorów pretekstem do wyprzedaży akcji. Tym razem tylko wynik wyraźnie powyżej prognozy (50,2 pkt.) mógłby wpłynąć na poprawę nastrojów na giełdach. Jeżeli zaś chodzi o gospodarki Europy, to w tym przypadku obędzie się raczej bez niespodzianek. Dane po raz kolejny pokażą, że z tematem spowolnienia wciąż boryka się Francja. Prognoza PMI dla przemysłu w tym kraju to zaledwie 48,8 punktu. Wyraźną poprawę nastrojów widać za to w Niemczech, gdzie przemysłowy PMI powinien wypaść na poziomie zbliżonym do 52 punktów.

Inwestorzy w tym tygodniu mogą jeszcze zwrócić uwagę na informacje, które napłyną z polskiej gospodarki. W poniedziałek GUS poda najnowsze dane o inflacji (prognoza -0,4 proc. r/r), we wtorek o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu (prognoza: zatrudnienie +0,9 proc. r/r; wynagrodzenie +3,6 proc. r/r), a w środę o produkcji przemysłowej (prognoza +1,1 proc. r/r). Te wszystkie doniesienia będą istotne dla wszystkich, którzy zastanawiają się na tym, czy Rada Polityki Pieniężnej w pierwszym kwartale 2015 roku zdecyduje się na cięcie stóp procentowych. Przemawia za tym fakt, że okres deflacji w Polsce – wbrew wcześniejszym prognozom – zaczyna się wydłużać, a w samej gospodarce nie widać wyraźnego odbicia.

Co nowego na rynku Catalyst?

Zapisy na obligacje dewelopera Ghelamco zostały kilka dni temu przedłużone do 15 grudnia, choć pierwotnie miały zamknąć się tydzień wcześniej. Podobną decyzję podjął Fundusz Hipoteczny Dom. Jak widać, inwestorzy pod koniec roku nie spieszą się z decyzjami o zakupie obligacji.

Deweloper Ghelamco chce pozyskać z rynku kwotę w wysokości 50 milionów złotych, oferując obligacje o wartości nominalnej 100 złotych za papier. Są one oprocentowane w skali roku na poziomie WIBOR6M plus 3,5 procent marży. Z kolei Fundusz Hipoteczny Dom chce pozyskać minimum 3 miliony złotych, oferując oprocentowanie na poziomie 8,5 procent w skali roku.