Komentarze rynkowe

Tylko cztery sesje do końca roku. Co się stanie na GPW?

Opublikowano: 21 grudnia 2014 o 21:20

W komentarzu Corporatebonds.pl czytaj, jak mogą wyglądać ostatnie dni 2014 roku na giełdzie.

Krach na rosyjskim rynku finansowym, niespodziewana decyzja Banku Szwajcarii, a do tego nowe spekulacje na temat przyszłej polityki monetarnej w USA – natłok zaskakujących informacji spowodował w ubiegłym tygodniu ogromne zamieszanie na GPW. Do końca roku inwestorzy raczej nie będą jednak podejmować ryzykownych kroków.

Nawet 100 rubli za euro i 80 za dolara trzeba było zapłacić w ubiegłym tygodniu. Do tego główny indeks moskiewskiej giełdy w ciągu jednego dnia stracił kilkanaście procent. Wszystko przez załamanie na rynku, do którego doszło po tym, jak bank centralny Rosji podniósł stopy procentowe do poziomu 17 procent. Taki krok został przez rynki jednoznacznie odebrany jako desperacki akt ratowania rosyjskiej waluty przed osłabieniem. Ta próba się jednak nie udała i poważny kryzys w gospodarce Rosji stał się faktem. W ostatnich miesiącach, jak już pisaliśmy, doprowadził do tego gwałtowny spadek cen ropy. Dla Rosji to kluczowy surowiec, którego sprzedaż decyduje o stabilności dochodów państwa.

Załamanie na rosyjskim rynku odbiło się bardzo negatywnie na polskiej giełdzie. Po pierwsze, zdecydowało o tym położenie w sąsiedztwie Rosji, a po drugie – fakt, że wiele polskich firm prowadzi interesy w Rosji. Już w pierwszym półroczu eksport z Polski do Rosji był o prawie 7 procent niższy niż w tym samym okresie 2013 roku. Wyniki za drugie półrocze będą zapewne jeszcze słabsze.

W rezultacie po wyraźnych wahaniach indeks WIG20 stracił w minionym tygodniu 2 procent, w międzyczasie wyznaczając też tegoroczne minimum na poziomie 2.248 punktów. Pozostałe wskaźniki w skali tygodnia spadły o około 1,5 procent.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Banki centralne zaskakują. I pomagają kupującym

Wydawało się, że krach w Rosji to największa niespodzianka, która do końca roku będzie miała największy wpływ na nastroje wśród inwestorów. Okazało się jednak, że bardzo zaskakująca okazała się decyzja banku centralnego Szwajcarii (SNB).

Tak jak pisaliśmy w poprzednich komentarzach, Bank Szwajcarii za wszelką cenę stara się bronić słabego franka. Gdy pojawiło się zagrożenie przełamania wyznaczonej przez SNB granicy 1,20 wobec euro, bank zdecydował się na wprowadzenie ujemnej stopy procentowej. Ta sensacja to jeszcze nie koniec. W komunikacie SNB podał, że jest gotowy kupować waluty obce w nieograniczonych ilościach i może podjąć kolejne kroki, jeżeli będzie to wymagane.

Determinacja szwajcarskich władz monetarnych pozwoliła na odbicie na rynkach akcji. Inwestorzy mocno wierzą w to, że również Europejski Bank Centralny zdecyduje się po nowym roku na wprowadzenie nowych narzędzi ratowania gospodarki strefy euro, w tym skupu obligacji na wzór amerykańskiego QE3.

Pozytywną informacją dla rynków, która w najbliższych dniach powinna sprzyjać kupującym, jest też fakt, że bank centralny USA (Fed) nie będzie spieszył się z podwyżką stóp procentowych. Co prawda z komunikatu po ostatnim posiedzeniu Fed zniknęło sformułowanie o „dłuższym czasie” pozostawienia stóp na rekordowo niskim poziomie. Fed zastąpił je jednak innym zdaniem o „cierpliwości” w kwestii podwyżek. Obserwatorzy rynku wskazują tym samym, że do podwyżek raczej nie dojdzie przed połową 2015 roku.

Grecy znów mogą wstrząsnąć rynkiem

Do końca roku na warszawskiej giełdzie pozostały już tylko cztery sesje, które będą przerwane okresem świąt Bożego Narodzenia. Na GPW wolne są 24,25,26 grudnia, a także Sylwester 31 grudnia.

W tym czasie inwestorzy nie poznają już ważnych danych makro z polskiej gospodarki. Czekają już raczej na prognozy gospodarcze, które zaczną napływać na rynek tuż po Nowym Roku. W dniach, gdy na polskiej giełdzie obroty będą raczej niewielkie, warto zwrócić uwagę na jedno, bardzo istotne wydarzenie. Otóż we wtorek w greckim parlamencie będzie miała miejsce druga tura wyborów prezydenckich. Jeżeli nie uda się wybrać prezydenta, wówczas Grecję czekają przedterminowe wybory parlamentarne.

To może skomplikować sytuację na rynkach finansowych, bo obecnie w Grecji największym poparciem cieszy się partia Syriza, która sprzeciwia się oszczędnościom w greckim budżecie. To może postawić pod znakiem zapytania dalszy plan ratunkowy Unii Europejskiej wobec Grecji. Taki scenariusz każe oczywiście oczekiwać powrotu spadków na giełdy i dużych wahań na rynku walutowym.

Co nowego na Catalyst?

Na rynku obligacji korporacyjnych w ostatnich dniach miało miejsc bardzo ciekawe wydarzenie. Otóż spółka 4fun Media zawiesiła emisję obligacji. Wcześniej zapisy zostały wydłużone o dwa tygodnie. Można przypuszczać, że powodem takiej sytuacji jest fakt, że spółce nie udało się osiągnąć minimalnego progu w zapisach, czyli kwoty 3 milionów złotych. Zabrane środki miały być przeznaczone na zasilenie kapitału obrotowego oraz przejęcie podmiotów, które zdywersyfikowałyby obecne źródła przychodów spółki.