Komentarze rynkowe

EBC wchodzi do gry. Skup obligacji poprawi nastroje na giełdach?

Opublikowano: 19 stycznia 2015 o 08:57

W komentarzu Corporatebonds.pl czytaj, co mogą przynieść najbliższe dni na rynkach finansowych.

To może być przełomowy tydzień dla inwestorów obecnych na warszawskiej giełdzie. Wielu graczy liczy na poprawę nastrojów po decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Wszystko mogą jednak zepsuć wybory w Grecji.

5,19 złotego – nawet tyle trzeba było w ubiegłym tygodniu zapłacić za franka szwajcarskiego, który kilka dni wcześniej wahał się przy poziomie 3,50 złotego. Ostatecznie w piątek kurs zatrzymał się w okolicach 4,30 złotego. Tak duże umocnienie szwajcarskiej waluty to efekt bardzo niespodziewanej decyzji banku centralnego Szwajcarii, który uznał, że nie ma już potrzeby bronić poziomu 1,20 wobec euro. To ogromne zaskoczenie dla rynków zważywszy na fakt, że jeszcze kilka tygodni wcześniej przedstawiciele tej instytucji zapewniali, że obrona słabego franka jest podstawą całej polityk monetarnej Szwajcarii.

W Polsce drogi frank w obiegu medialnym oznacza przede wszystkim kłopoty dla posiadaczy kredytów hipotecznych w tej walucie.

Problem jest jednak dużo poważniejszy, co od razu dało się zauważyć na giełdzie. Inwestorzy zaczęli masowo wyprzedawać akcje banków, zwłaszcza tych, które mają największe portfele kredytów we frankach. Wzrost kursu tej waluty przekłada się bowiem na spadek ich wskaźników wypłacalności. Komisja Nadzoru Finansowego zapewnia, że sektor bankowy w Polsce jest bezpieczny, ale to nie przekonało inwestorów.

Ostatecznie banki pociągnęły w dół główne indeksy na GPW do tego stopnia, że WIG20 i WIG straciły w ciągu tygodnia po około 4 procent. Wskaźnik blue chipów znów znalazł się poniżej granicy 2.300 punktów.

WIG 20

Źródło: Stooq.pl

Można założyć, że w tym tygodniu emocje związane z frankiem już będą mniejsze. Inwestorzy i posiadacze kredytów mogą jednak na długo zapomnieć o franku na poziomie poniżej 4 złotych.

Czas na kluczową decyzję EBC

W tym tygodniu uwaga inwestorów skupi się przede wszystkim na doniesieniach z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Decyzję EBC poznamy w czwartek. Inwestorzy oczekują, że o ile instytucja nie zmieni stóp procentowych, to jednocześnie wreszcie ogłosi rozpoczęcie programu skupu obligacji rządowych, na wzór amerykańskiego QE. Skala przedsięwzięcia nie jest znana. W ostatnich dniach pojawiały się jednak spekulacje, że EBC będzie skupować papiery rządowe krajów strefy euro w skali proporcjonalnej do ich udziału w kapitale EBC.

Można założyć, że decyzja EBC spowoduje poprawę nastrojów na giełdach, przy jednoczesnym osłabieniu euro. Może za tym iść dalsze umocnienie franka wobec euro, a więc i złotego.

Tego samego dnia inwestorzy w Polsce poznają również protokół z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Będzie to ważne wydarzenie ze względu na sporą niepewność wokół tego, kiedy RPP zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych. Z protokołu inwestorzy dowiedzą się, jak wygląda w tej chwili podział opinii w tej sprawie wśród członków RPP. Generalnie jednak wśród ekonomistów przewagę mają jednak prognozy mówiące o tym, że RPP ze względu na przedłużającą się deflację obniży stopy procentowe o 0,25 punktu procentowego jeszcze w pierwszym półroczu.

Grecy straszą porzuceniem euro

Z kolei w niedzielę 25 stycznia będzie miało miejsce równie ważne z punktu widzenia inwestorów wydarzenie. W Grecji na ten zostały zaplanowane przedterminowe wybory parlamentarne. Sondaże pokazują przewagę antyeuropejskiej partii Syriza, która opowiada się m.in. za tym by Grecja opuściła strefę euro i powróciła do drahmy.

Ewentualna wygrana tej partii będzie więc oznaczać zagrożenie w postaci zablokowania europejskiej pomocy dla pogrążonej w kłopotach finansowych Grecji. Mogłoby to stać się dla inwestorów pretekstem do znacznej wyprzedaży akcji na giełdach, a do tego skłoniłoby ich do ucieczki w stronę tzw. bezpiecznych przystani, czyli kupowania franka szwajcarskiego.

Pensje w Polsce rosną. Dla inwestorów ma to znaczenie?

Na tle wyżej opisanych wydarzeń wielkiego znaczenia dla inwestorów nie będą miały raczej dane z polskiej gospodarki, które w tym tygodniu opublikuje Główny Urząd Statystyczny. We wtorek inwestorzy poznają najnowsze doniesienia na temat poziomu wynagrodzeń i zatrudnienia w polskiej gospodarce. Według prognoz sytuacja w grudniu poprawiła się: pensje wzrosły o 3 procent r/r, a zatrudnienie o 1 procent r/r.

Tymczasem w środę na polski rynek napłyną najnowsze informacje na temat dynamiki produkcji przemysłowej. Oczekiwania ekonomistów wskazują, że w grudniu miała ona wzrosnąć o 5,2 procent w porównaniu do tego samego miesiąca 2013 roku.

Inwestorzy obecni na GPW powinni pamiętać, że w piątek rusza sezon wyników spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Jako pierwszy wyniki po czwartym kwartale ubiegłego roku opublikuje koncern naftowy PKN Orlen. Jego rezultaty będą szczególnie interesujące w kontekście ostatnich spadków cen ropy naftowej. Obecnie na giełdach przeważa negatywne spojrzenie na to zjawisko. Rosną obawy o to, że przecena ropy jest zbyt gwałtowna, zwłaszcza że pociągnęła ona za sobą spadki cen miedzi.

W piątkowe przedpołudnie na rynki zaczną również napływać wstępne odczyty wskaźników PMI w europejskiej gospodarce. Wydaje się jednak, że większe znaczenie dla inwestorów wciąż będzie miała czwartkowa decyzja EBC.

Co nowego na Catalyst?

Za najważniejsze wydarzenie minionego tygodnia na rynku Catalyst można uznać debiut obligacji spółki deweloperskiej Ghelamco Invest. Do obrotu trafiło 500 tysięcy papierów o wartości nominalnej 100 złotych za sztukę. Termin wykupu obligacji został zaplanowany na 16 czerwca 2019 roku.

Drugi ważny debiut z ostatnich dni to wejście na rynek Catalyst obligacji Raiffeisen-Polbanku. Ich oprocentowanie opiera się o stawkę WIBOR 6M powiększoną o marżę w wysokości 1,30 procent. Ich termin wykupu przypada na 19 listopada 2017 roku. Jednocześnie Raiffeisen-Polbank zapowiada wejście na rynek główny GPW jeszcze w tym roku.